30.09.2018

2000 cz.4 (Góry Kamienne)

Zawory i Góry Kamienne


Ten październikowy wypad związany był z VIII zlotem członków KZ KGP (Klub Zdobywców Korony Gór Polski). KZ KGP to inicjatywa czasopisma "Poznaj Swój Kraj" (w czasach kiedy wydawcą była oficyna "Amos"). Zasady członkostwa były proste. Zdobywcą KGP mógł zostać każdy kto wejdzie na wszystkie najwyższe szczyty polskich gór (wg listy opracowanej przez "PSK"). 28 szczytów do zdobycia, poniżej lista od najniższego do najwyższego (w nawiasach szczyty, które są wyższe w danym paśmie ale przez redakcję miesięcznika nieujęte z różnych względów - brak szlaku, bliskość granicy, różne wysokości w publikacjach):

1. Góry Świętokrzyskie - ŁYSICA
2. Masyw Ślęży - ŚLĘŻA
3. Góry Kaczawskie - SKOPIEC, (BARANIEC)
4. Góry Bardzkie - KŁODZKA GÓRA
5. Góry Wałbrzyskie - CHEŁMIEC, (BOROWA)
6. Góry Opawskie - BISKUPIA KOPA
7. Beskid Makowski - LUBOMIR
8. Góry Stołowe - SZCZELINIEC WIELKI
9. Beskid Mały - CZUPEL
10. Góry Kamienne - WALIGÓRA
11. Rudawy Janowickie - SKALNIK
12. Góry Bystrzyckie - JAGODNA
13. Góry Złote - KOWADŁO
14. Beskid Niski - LACKOWA
15. Góry Sowie - WIELKA SOWA
16. Pieniny - WYSOKA
17. Góry Orlickie - ORLICA
18. Góry Bialskie - RUDAWIEC, (POSTAWNA)
19. Góry Izerskie - WYSOKA KOPA
20. Beskid Wyspowy - MOGIELICA
21. Beskid Śląski - SKRZYCZNE
22. Beskid Sądecki - RADZIEJOWA
23. Gorce - TURBACZ
24. Bieszczady - TARNICA
25. Masyw Śnieżnika - ŚNIEŻNIK
26. Karkonosze - ŚNIEŻKA
27. Beskid Żywiecki - BABIA GÓRA
28. Tatry - RYSY


Uczestniczyłem w kilku zlotach Klubu, ale ten konkretny był szczególny. Wejściem na Rysy w sierpniu 2000 niejako "zamknąłem" listę. Pozostała "weryfikacja". W Góry Kamienne zawitałem zaś po raz trzeci (poprzednio byłem w tym rejonie w 1997 i 1998) ale postanowiłem odwiedzić również Zawory (dokładnie Głazy Krasnoludków). Po raz pierwszy wziąłem ze sobą statyw do aparatu.


***


Zawory to zalesione wzgórza charakteryzujące się płaską wierzchowiną i stromymi zboczami, z izolowanymi pagórami sięgające po dolinę Zadrny w Kotlinie Krzeszowskiej i zamykające od północy i północnego zachodu Góry Stołowe. Miejscami na zboczach skalne ściany piaskowcowe. Przebiegająca krawędzią stoliwa granica dzieli pasmo na polską i czeską część. Po czeskiej stronie pasmo nazywane jest "Závora". Granica biegnie krawędzią stoliwa, stąd po polskiej stronie znajdują się strome zbocza oraz boczne odgałęzienia, natomiast po stronie czeskiej zaklęśnięta powierzchnia stoliwa, poprzecinana dolinami potoków, w której centrum wznoszą się Adrszpasko-Teplicke Skały.

Po stronie polskiej pasmo ma kształt wąskiego rogala ciągnącego się od okolic Golińska na północnym wschodzie do okolicy czeskich Polic nad Metuji na południu. Zawory z trzech stron otaczają Adrszpaskie Skały. Na szczytowych wierzchowinach Rogu, Drogosza, Chochoła i Mielnej, brak jest skałek, które występują w znacznej liczbie i o różnorodnych kształtach na zboczach wzniesień, a zwłaszcza w Gorzeszowskich Skałach oraz w okolicy między Różaną a Łączną. Rezerwat Głazy Krasnoludków znajduje się na stokach Stożka.

Głazy Krasnoludków

12.10.2000
Krzeszów - Głazy Krasnoludków - Łączna - Mieroszów - (podjazd PKS) Sokołowsko - schr. "Andrzejówka", ok. 22 km


Głazy Krasnoludków
Trasa ta wyszła mi przypadkiem (w Mieroszowie nie znalazłem noclegu). Do Krzeszowa dojechałem autobusem PKS z Kamiennej Góry. W Krzeszowie obrałem szlak żółty i za jego znakami szosą, przez pola (rzadkie znaki) i las doszedłem do położonych wśród drzew interesujących skałek. To grupa skalna Głazy Krasnoludków, miniaturka czeskiego Adrszpaskiego Skalnego Miasta. Skałki nie są niestety zbyt wyeksponowane, ukrywają się wśród drzew.





Głazy Krasnoludków

Po obejściu skał szlak wyszedł na wyraźną drogę leśną i podążył do Chełmska Śląskiego. Ja jednak chciałem skrócić wędrówkę (znaki robiły dość "potężne" koło). Przy pomocy mapy i kompasu (wtedy były czasy, że nikt nawet nie myślał o osobistym GPSie nie mówiąc o jego posiadaniu) ominąłem wzniesienie Liśćca. Trafiłem na drogę asfaltowaną, która doprowadziła w okolice leśniczówki Milewice. Tu skręciłem na południe i zanikającą drogą leśną dotarłem do szlaku Mieroszów - Chełmsko Śląskie. Stąd znaki niebieskie poprowadziły mnie do Łącznej i dalej szosą do Mieroszowa. W hotelu MOSiRu nie było wolnych miejsc więc powędrowałem dalej (podjechałem do Sokołowska skrzyż). Stąd drogą prowadzącą do centrum miejscowości, a potem doliną Sokołowca doszedłem do schroniska "Andrzejówka".



Głazy Krasnoludków
Głazy Krasnoludków




                                               









13.10.2000
po okolicy bez znaków, ok. 11 km

Czerwone Skałki
Ponieważ w schronisku "Andrzejówka" pojawiłem się dzień wcześniej niż zamierzałem, postanowiłem pospacerować sobie trochę po okolicy. Podczas moich poprzednich pobytów w tym rejonie jakoś nie miałem szczęścia trafić na Czerwone Skałki (położone na stokach Suchawy), więc teraz ruszyłem w ich kierunku. Od schroniska różnymi szlakami, a potem bez znaków kluczyłem wśród drzew. Nieco na wyczucie i przy pomocy mapy dreptałem pod górę na przełaj. W pewnym momencie las stał się rzadszy i trafiłem n charakterystyczne skałki o rdzawo-czerwonym kolorze. U podnóża powstało małe gołoborze, więc wchodzenie wyżej wiązało się z ryzykiem "przejechania się". Zszedłem potem przez las zakosami do Sokołowska w okolice węzła szlaków i poprzez Bukowiec dotarłem do schroniska.


14.10.2000
na Waligórę, ok. 11 km

Radosno
Ten dzień to wędrowanie w ramach Klubu Zdobywców Korony Gór Polski. Oczywiście rozpoczęto od zdobywania Waligóry. Grupa jednak poszła naokoło łagodniejszym podejściem, a ja od razu na szczyt. Dość ostre, ale krótkie podejście znane mi z 1997 roku, kiedy wspinałem się na szczyt po raz pierwszy, nie stwarzało żadnych problemów. Po obowiązkowym zdjęciu grupowym na wierzchołku Waligóry uczestnicy zlotu przeszli na na Suchawę (można było podziwiać panoramę w kier. Borowej). Z Suchawy dość stromo zeszliśmy na małe obniżenie by ponownie się wspinać, tym razem na Kostrzynę (stąd otwiera się panorama w kier. Sokołowska i Lesistej Wielkiej). Szlak niebieski poprowadził nas na Włostową (szeroka panorama w kier. Karkonoszy i Gór Stołowych). Z tego szczytu zeszliśmy po niezbyt przyjemnych piargach do drogi, która doprowadziła nas do Sokołowska. Stąd doliną Sokołowca uczestnicy przeszli do punktu wyjścia. Po drodze "zaliczyłem" jeszcze małe wzniesienie z resztkami zamku Radosno.

Waligóra, Suchawa, Kostrzyna

15.10.2000
"Andrzejówka" - Turzyna - zamek Rogowiec - Rybnica Mała - Jałowiec Mały - przeł. pod Borową - zamek Nowy Dwór - Wałbrzych, ok. 15 km


Nowy Dwór
To był dzień powrotu uczestników VIII Wyprawy KZ KGP do domów. Każdy obierał indywidualną trasę zależną od czasu jaki miał do dyspozycji. Osobiście postanowiłem ruszyć pieszo do Wałbrzycha (oczywiście górami). Spod schroniska "Andrzejówka" wyszedłem na szlak w kierunku Turzyny (szczyt ominąłem). Klucząc w lesie za znakami doszedłem do węzła szlaków prowadzących z Klina. U podnóża wzgórza Rogowiec obrałem szlak na szczyt gdzie oprócz resztek zamku Rogowiec powitała mnie panorama w kier. Borowej i Lesistej Wielkiej. Po zejściu doszedłem do Głuszycy, a w rejonie Rybnicy Leśnej przekroczyłem szosę Unisław Sl. - Głuszyca i wspiąłem się na Jałowiec (dość męczące podejście). Szlak poprowadził dalej na przeł. pod Borową. Na przełęczy Koziej zmieniłem kolor szlaku aby dotrzeć do ruin zamku Nowy Dwór. Zszedłem ze stromego wzgórza i dotarłem do skraju Wałbrzycha by wspólnie z napotkanymi innymi szlakami dotrzeć na dworzec PKP Wałbrzych Główny. Trasa nie była męcząca, a obfitowała w niezwykłe widoki (jesień - ruiny zamków są odsłonięte, otwierają się ciekawe panoramy).


widok z Rogowca w kier. Borowej


na Rogowcu (resztki zamku i ja)


widok z Rogowca w kier. Lesistej Wlk.